
Przyznaje, od kilku lat jestem fanką Białego Jelenia. Dzięki temu mydłu (używam go głównie w płynnej konsystencji), zminimalizowały się wszystkie moje skórne problemy. W dodatku jego skład jest naturalny, bez perfum i substancji pieniących. Po prostu idealny do mojej idei życia bez zbędnych i wykreowanych przez korporacje luksusach. Nurtowało mnie tylko, czy jest testowany na zwierzętach. Ostatecznie (nie znajdując nigdzie tej informacji) uznałam, że skoro to produkt polski i od lat znany na rynku to nie ma potrzeby go testować. I używałam go dalej pełna błogiej nieświadomości.