-Biała glinka+czerwona/ dwa razy w tygodniu
-olejek jojoba +kilka kropel olejku geranium, ylang ylang /zamiast kremu codziennie na twarz
-parówka z ziół/raz w tygodniu
Efekt:
NIGDY nie miałam piękniejszej cery!!!!! Myślałam też, że potrzebne będą jakieś drogie specjalistyczne zabiegi kosmetyczne, żeby pozbyć się przebarwień...a tu proszę, już po kilku dniach stosowania tej "terapii" mogłam wyjść do ludzi bez podkładu- bez którego nie wyobrażałam sobie życia :)
A na ciało rewelacyjny peeling z gruboziarnistej soli morskiej najlepiej zanurzonej w jakimś oleju. Kiedyś stosowałam również peeling z kawy, ale domycie wanny po tej brunatnej masie nie było łatwe.
Koszt wszystkiego- kilka złotych. Zbyt tanie, żeby ktoś na tym mógł zarobić. Więc ubierają to w ładne eko opakowania, albo stosują "magiczną" morską sól z morza martwego (efekt ten sam, bo próbowałam) i nagle kosmetyki na bazie tych produktów kosztują kilkadziesiąt złoty. A jakże. Biznes się kręci.